Życie w Tajlandii...
wtorek, 10 kwietnia 2012

... opowiesc z Krainy Usmiechu autorstwa Michala Pauli czekala dzis na mnie w skrzynce na listy. Nie planowalam czytac tej ksiazki ale majac ja teraz przed soba nie moge sie powstrzymac. Przyznam, ze wiedzialam o tej nieszczesliwej przygodzie ale pamietam, ze  juz wtedy szamotaly mna rozne emocje i nie wiedzialam jak tak naprawde odniesc sie do tej historii. Do tej pory zadaje sobie wiele pytan i mysle, ze w tej ksiazce znajde na nie kilka znaczacych odpowiedzi. 

Na okladce widnieje nastepujacy tekst:

"Napisana na podstawie autentycznych wydarzeń książka przedstawia historię, która przydarzyła się autorowi podczas podróży do egzotycznej Tajlandii. Jej bohater daję się tam wplątać w przemyt narkotyków. Niefortunna decyzja kończy się dla niego tragicznie, zamieniając egzotyczną wyprawę w niekończący się horror. Trafia do aresztu, a następnie skazany na 12 kar śmierci, do jednego z najgorszych i najbardziej zatłoczonych więzień świata - Bang Kwang. Opisując swoje sześc lat za murami, ukazuje drugą stronę Krainy Uśmiechu - jak często nazywana jest przez turystów Tajlandia. Jego prośbę o ułaskawienie poparli trzej polscy prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński."

13:30, siamsoleils , Roznosci
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 09 kwietnia 2012

Koh Samed to mala wyspa znajdujaca sie bardzo niedaleko Bangkoku. Mozna tam dotrzec w zaledwie 3 godziny: najpierw samochodem lub autobusem do Ban Phae a pozniej juz tylko 30 minut statkiem. Po doplynieciu na wyspe mozna wsiasc do taksowki-ciezarowki i dojechac bez problemu do miejsca noclegu. Koh Samed jest parkiem narodowym ale i tak jest to miejsce bardzo turystyczne. Mimo to mozna tam nadal spotkac piekne plaze a zwlaszcza niepowtarzalnie bialy piasek, bardzo drobny przypominajacy troche make. Woda przez to wydaje sie jeszcze bardziej turkusowa.

Wyspa na szczescie dzieli sie na obszary mniej i bardziej uczeszczane przez turystow. My postanowilismy wybrac sie na plaze Noi Naa, ktora znajduje sie na polnocnym-zachodzie. Od razu uprzedzam, ze znajduje sie ona bardzo daleko od wszystkich restauracji, barow i rozrywek zatem  pobyt moze  troche sie nudzic. Nam to jednak zupelnie nie przeszkadzalo.

Zatrzymalismy sie w malym resorcie "Samed Club", miejscu bardzo spokojnym i przyjemnym. Wiekszosc pokoi znajduje sie na wzgorzu zatem z kazdego z nich rozciaga sie naprawde ladny widok na morze. Hotel ma rowniez bardzo dobra restauracje a takze okoliczne male restauracje sa naprawde godne odwiedzenia.

Jednym z naszych odkryc byla jednak restauracja zbudowana na morzu. Zeby sie do niej dostac nalezalo najpierw zadzwonic w duzy dzwon, po czym automatyczny prom przyplynal by dowiezc nas na miejsce. Bardzo zabawne urzadzenie:)

Wyjatkowosc tej restauracji polega na tym, ze stoly sa wykonane ze szkla i jedzac mozna rownoczesnie obserwowac plywajace ryby i machac sobie nogami:) Jest to bardzo mile doswiadczenie:) Niestety nie pamietam jak ta restauracja sie nazywala;(ale  znajduje sie w okolicach plazy Noi naa)

W kazdym razie jedlismy kraby i salatke z zielonej papaji.

Koh Samed to miejce na krotki weekendowy pobyt nad morzem. Na dluzsze wakacje nie ma co sie tam wybierac bo w Tajlandii jest wiele piekniejszych plaz. Takie nasze szczescie:)

niedziela, 08 kwietnia 2012

W poprzednim poscie zamiescilam zdjecie na ktorym widzicie jajka w trzech kolorach: biale, bezowe i rozowe. Te biale sa to jaja kacze, bezowe zwykle kurze natomiast rozowe sa najwieksza niespodzianka. Zapewniam Was ze nie pochodza one od zadnego rozowego ptaka, sa to jaja kurze lub kacze ale zostaly specjalnie przygotowane by uzyskac ten cukierkowy kolor skorupki i zupelnie niecukierkowa zawartosc. Prawde mowiac w Chinach skorupka jest szara ale w Tajlandii dodaje sie specjalne barwniki, zeby uzyskac weselszy kolor:)

Via Oriental portal

Chodzi tu o jajka zwane stuletnimi. Ich nazwa pochodzi od przechowywania ich przez okres 100 dni w specjalnym naczyniu wypelnionym roztworem gliny, niegaszonego wapna, soli, herbaty, lusek ryzu i popiolu. Reakcje chemiczne  zachodzace w roztworze a nastepne powolne przenikanie do skorupki zmienia jej kolor. Kiedy obierzecie jajko ze skorupki wnetrze jest czarne, bialko przypomina scieta galarete koloru brazowego natomiast zoltko jest brazowo-zielone, suche i bardzo slone.

W Chinach uznaje sie to nieswieze jajo za przysmak a czesto i za lekarstwo.

Osobicie nie jest to moje ulubione danie zwlaszcza w Wielkanocny poranek :)

Zdjecie zawartosci rozowych jajek (tylko dla odwaznych) zobaczycie tutaj

czwartek, 05 kwietnia 2012

Dlaczego w Tajlandii i bez Swiat Wielkanocnych mozna znalezc kolorowe skorupki jajek?

Odpowiedz juz wkrotce a tymczasem zycze Wam zdrowych i pogodnych Swiat, niechaj przyniosa Wam one duzo dobrych, spokojnych i rodzinnych chwil!

W wielu parkach w Bangkoku a takze na terenie mojego uniwerku mozna stanac oko w oko z waranem. Zwierzeta te nie sa agresywne ale nie palam tez do nich wieksza sympatia o czym zreszta swiadczy tytul tego wpisu. Gad moze mierzyc nawet 2 metry, zabawnie biega i najczesciej ze strachu wskakuje do wody. Tradycja naszego uniwersytetu mowi, ze widzac warana trzeba trzy razy powiedziec "heng, heng, heng" i wtedy jest szansa na szybki przyplyw gotowki(!) A tak w ogole faceta, ktory jest niewierny obelzywie nazywa sie tez "hiya" czyli "Ty waranie". Moim zdaniem biedny waran co on ma wspolnego z niewiernoscia? :)

Via Bangkok Post

Waran probujacy zabawiac sie zolwiem. Fotoreporter donosi, ze wszystko skonczylo sie dobrze gdyz waran zniechecil sie twarda skorupa:)

15:41, siamsoleils
Link Komentarze (5) »